Drugi remis z rzędu Powiślaka. Tym razem w meczu z Lewartem Lubartów

Kolejny mecz na szczycie nie przyniósł rozstrzygnięcia. Dobre okazje podbramkowe miał zarówno Powiślak jak i Lewart.

W 22 minucie groźny strzał zawodnika gości wybronił Maksymilian Żuber. Pięć minut później Mateusz Kamola wszedł w pole karne przeciwników i został sfaulowany. Sędzia wskazał na “wapno”, a karnego na bramkę zamienił Patryk Grzegorczyk. W 38 minucie akcję sam na sam wybronił po raz kolejny Żuber. Do przerwy 1:0.

W drugiej odsłonie obraz gry się nie zmienił, dalej był to mecz walki i obie drużyny miały swoje sytuacje. Jedną z nich wykorzystał w 59 minucie Michał Zuber lobując goalkeepera Powiślaka i doprowadzając do remisu.

W 77 i 87 minucie swoje okazję mieli kolejno Łukasz Mietlicki i Kamil Przychodzeń. Po ich strzałach niestety piłka nieznacznie minęła bramkę. W samej końcówce okazję miał także Grzegorz Fularski, który strzelał z rzutu wolnego. Piłka jednak nie znalazła drogi do siatki i mecz zakończył się remisem 1:1.

To drugi remis zawodników Łukasza Gizy w minionym tygodniu. W środę Powiślak bezbramkowo zremisował w zaległym meczu z Hetmanem Zamość.

Był to typowy mecz walki. Oba zespoły miały lepsze i gorsze momenty w tym spotkaniu. Podobnie z sytuacjami bramkowymi. Na pewno szanujemy punkt wywalczony w pojedynku z Lewartem Lubartów, bo to bardzo solidny rywal – podsumował trener Giza.

Powiślak Końskowola – Lewart Lubartów 1:1 (1:0)

Bramki: Grzegorczyk 27 (rzut karny) – Zuber 59

Powiślak: Żuber – Wankiewicz, Grzegorczyk, Antoniak, Leszczyński, Miazga (60 Kłyk), Banaszek (60 Mietlicki), Dudkowski (56  Fularski), Kamola (85 Przychodzień), Sułek, Kopeć (73 Pięta)