Czy dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Puławach może wrócić do nauczania?

Sprawa odwołania, a później zawieszenia Beaty Trzcińskiej-Staszczyk w jej obowiązkach, jest tematem którym w ostatnich tygodniach żyje środowisko nauczycielskie Puław.

16 stycznia Zarząd Powiatu Puławskiego podjął decyzję o odwołaniu Beaty Trzcińskiej-Staszczyk ze stanowiska dyrektora I LO im. Ks. Adama Jerzego Czartoryskiego. Przypomnijmy, że podstawą dla tego postanowienia była skarga złożona przez dwudziestu nauczycieli tej szkoły: zarzucili swojej przełożonej między innymi nierówne traktowanie, faworyzowanie części pracowników oraz bierność wobec stosowania w jej obecności gróźb przez jednego z podwładnych. Jednak 11 lutego Zarząd Powiatu zmienił swoją wcześniejszą decyzję: po dokładniejszym przeanalizowaniu sprawy zdecydowano, że dyrektor Trzcińska-Staszczyk nie zostanie odwołana, ale zawieszona w pełnieniu swoich obowiązków.

Następny krok należał do Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Wojewodzie Lubelskim – a ta nie zgodziła się z decyzją Zarządu Powiatu Puławskiego, co do zawieszenia dyrektor I LO – rozpatrując tym samym sprawę na korzyść dyrektor, która odwołała się od decyzji władz powiatu.

A oto, jak komentuje to wszystko główna zainteresowana, Beata Trzcińska-Staszczyk:

– Przeżyłam to ogromnie, ponieważ czuję się nadal skrzywdzona taką decyzją. Najpierw odwołanie, potem dowiaduję się, że nie odwołanie, ale jednak zawieszenie – co też mnie bardzo zabolało, dlatego że jestem przede wszystkim nauczycielem. Niechętnie tak wracam do dyrektorowania, nie spieszy mi się, natomiast ogromnie mi się spieszy do lekcji z uczniami. Dlatego też ta decyzja uchylająca zawieszenie ogromnie mnie cieszy, że będę mogła jeszcze na razie prowadzić szkołę. Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją, też ci którzy nie byli przekonani, że naprawdę nic złego nie robię.

Jednak Zarząd Powiatu Puławskiego złożył zażalenie na postanowienie lubelskiej komisji do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Ministerstwie Edukacji Narodowej. Czy zatem Beata Trzcińska-Staszczyk może wrócić do swoich obowiązków, czekając na decyzję komisji? Takiego zdania jest Weronika Jezior, przewodnicząca Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Wojewodzie Lubelskim. Jednak oto, co powiedziała nam Starosta Puławski, Danuta Smaga:

– Cała procedura zawieszenia pani dyrektor Staszczyk jest cały czas w toku. Dopóki nie zostanie ona do końca wyczerpana, pani Staszczyk nie może pełnić ani funkcji dyrektora, ani też pełnić obowiązków dydaktycznych jako nauczyciel. Dopóki cała ta procedura się nie zakończy, pani Staszczyk do pracy nie wróci.

Wygląda na to, że sprawa pani dyrektor jeszcze przez jakiś czas będzie zajmować naszą lokalną opinię publiczną.