Pierwsze wiosenne zwycięstwo podopiecznych Bohdana Bławackiego. Stal – Wisła 1:3

Równo rok czekali wiślacy na zwycięstwo w meczu wyjazdowym. Przełamanie nadeszło w Boguchwale gdzie swoje spotkania rozgrywa Stal Stalowa Wola. Mecz dwóch sąsiadujących w tabeli drużyn obfitował w wiele emocji, ale i wiele bramek. Na szczęście o dwie więcej było na koncie puławian.

W 37. minucie miejscowi rozgrywali piłkę z rzutu rożnego, i to właśnie po ich błędzie padła bramka. Piłkę przejął Adrian Popiołek, który zagrał do Zulciaka, a ten szybko znalazł Sylwka Patejuka. Idealnie rozegraną kontrę spokojnym strzałem obok bramkarza wykończył Robert Hirsz. I tak na 8 minut przed przerwą Wisła wyszła na prowadzenie. Taki wynik utrzymał się do przerwy.

Po zmianie stron obejrzeliśmy jeszcze trzy trafienia. Wszystkie w wykonaniu Wisły. Najpierw w 57. minucie dogrywał Sylwek Patejuk, a celnie strzelił Zulciak. Po kolejnych trzech minutach było już 3:0. Solową akcją popisał się Sedlewski, wyłożył piłkę Zulciakowi, a temu nie pozostało nic innego jak skierować ją do bramki.

Ostatnią bramkę w tym meczu zdobył Piotr Żemło. Stoper Wisły po rzucie rożnym dla Stali niestety skierował ją do własnej bramki.

STAL STALOWA WOLA – WISŁA PUŁAWY 1:3 (0:1)

Bramki: Żemło 87 (samobójcza) – Hirsz 37, Zulciak 57, 60

Wisła: Madejski – Sedlewski (75 Zmorzyński), Żemło, Pielach, Poznański, Sulkowski, Litwiniuk (79 Kobiałka), Popiołek, Patejuk (64 Smektała), Zulciak (86 Chudyba), Hirsz