Puławscy radni z Komisji Promocji Miasta, Kultury i Współpracy lekką ręką rozdają publiczne pieniądze

Wokalistce pochodzącej z naszego miasta przyznano wysokie dofinansowanie, mające służyć rozwojowi jej kariery – ale trudno powiedzieć, na jakiej podstawie podjęto tę decyzję.

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Promocji Miasta, Kultury i Współpracy pozytywnie zaopiniowano wniosek młodej puławskiej piosenkarki (nota bene mieszkającej obecnie w Warszawie) dotyczący przyznania tej wokalistce 20 tysięcy złotych. Pieniądze mają pokryć koszty umieszczenia jej piosenki na płycie, a także nakręcenia teledysku do tego utworu. W całej tej sytuacji co najmniej dziwne jest to, że radni przychylili się do wniosku, nie znając proponowanej piosenki. Nieoficjalnie znamy opinie innych radnych, którzy bardzo sceptycznie podchodzą do decyzji Komisji. Prezydent Maj również ma wątpliwości, czy opinia Komisji była dostatecznie przemyślana:

– Ja, jako prezydent, już wysyłałem szczegółowe pytania do tej pani – jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi, a ta wokalistka już zgłosiła się do komisji. Ja przecież gospodaruję pieniędzmi mieszkańców i muszę dbać o to, żeby one były wydawane z pietyzmem. Wydaje mi się, że w obliczu obecnego zadłużenia należy dbać o każdą złotówkę.

W tym miejscu warto powiedzieć, że Puławy mają wiele zdolnych wokalistek i wokalistów, kształcących się głównie w Puławskim Ośrodku Kultury „Dom Chemika”. Wychowankowie tej kulturalnej placówki przywożą nagrody z różnych ogólnopolskich festiwali. Pojawia się więc pytanie, dlaczego radni z Komisji Promocji Miasta, Kultury i Współpracy byli tak łaskawi właśnie dla Angeliki Irauth.