BEZ STOPERA – 2019-05-07

Rozrzucone po podłodze w szatni groszówki i złotówki czy muzyka podczas treningów? By odpowiednio zmotywować zawodników, tak właśnie postępował Ryszard Kłusek podczas swojej pracy we Flocie Świnoujście. Jak widać metody te poskutkowały, ponieważ cztery kolejki przed końcem sezonu Flota była w strefie spadkowej. Wtedy właśnie Kłusek objął pierwszy zespół. Jego zawodnicy sprawili mu niespodziankę i te cztery mecze wygrali. A sezon później rundę jesienną zakończyli na pozycji lidera. Od tego czasu minęło już kilka lat, a Kłusek już po raz drugi znalazł się w Puławach. Tym razem jednak nieco w innej roli. Zresztą, posłuchajcie sami bo o tej motywacji mówiliśmy naprawdę sporo.