Seria bez porażek trwa nadal

Mimo prowadzenia 2:0 nie udało się wiślakom wywieźć kompletu punktów z Ostrowca Świętokrzyskiego. Podopieczni Jacka Magnuszewskiego zremisowali z tamtejszym KSZO 1929 2:2.

Pierwsza połowa była dobra w wykonaniu puławian. Zespół grał bardzo uważnie nie dopuszczając gospodarzy do jakiejkolwiek dobrej sytuacji strzeleckiej. Sam pokazywał większą jakość piłkarską czego zwieńczeniem była akcja z 25. minuty. Doskonałym podaniem w uliczkę popisał się Arek Maksymiuk, a okazję wykorzystał Łukasz Kacprzycki, który dopełnił formalności i bramkarza pokonał podcinką.

Bardzo dobrze zaczęła się też druga połowa. W 55. minucie po rzucie rożnym piłkę przejął Jakub Poznański i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie. Niestety sześć minut później w pozornie niegroźnej sytuacji kontrę wyprowadzili miejscowi i strzelili bramkę kontaktową. Końcówka meczu była już bardzo nerwowa. Gospodarze długimi zagraniami w pole karne próbowali doprowadzić do wyrównania. Udało im się to w 87. minucie. Po centrze z prawej strony celnym strzałem głową popisał się Michał Grunt.

KSZO 1929 OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI – WISŁA PUŁAWY 2:2 (0:1)

Bramki: Jedlikowski 61, Grunt 87 – Kacprzycki 25, Poznański 55

Wisła: Socha – Król, Poznański, Pielach, Barański, Szymankiewicz, Maksymiuk, Zmorzyński (80 Szczotka), Kacprzycki (71 Litwiniuk), Puton (70 Popiołek), Stanisławski (69 Mażysz)